#n 0
#k 1,2,3,4,
#z
#e
1.                  
  Szczliwy, kto   
   sobie Patrona,   
    Jzefa ma za    
     Opiekuna:      
    Niechaj si     
  niczego nie boi,  
  bo wity Jzef   
   przy nim stoi;   
    nie zginie.     
#z
#e
2.                  
    Idcie precz    
 marnoci wiatowe, 
    bocie mnie     
   zgubi gotowe.   
   Ju ja mam nad   
 wszystko sodszego 
  Jzefa, Opiekuna  
  swego Przy sobie. 
                    
#z
#e
3.                  
      Ustpcie      
szataskie najazdy! 
 Przyzna to ze mn  
  czowiek kady,   
 e choby i pieko 
 powstao, cae si 
na mnie zbuntowao, 
     nie zgin.     
                    
#z
#e
4.                  
                    
 Gdy mi jest Jzef  
ulubiony, obroc od
kadej zej strony, 
   On mnie z swej   
 nie puci opieki,  
 i zgin nie da mi 
na wieki, po zgonie.
                    
